poniedziałek, 3 stycznia 2011

Podsumowanie 2010


Podsumowania nie są łatwe. Moje odłożyłam na ostatnią chwilę, czyli na dziś. A więc...

W zeszłym roku przeczytałam zaledwie 16 książek. Recenzje do większości z nich możecie przeczytać na tym blogu. Ich liczba nie powala, ani nie jest powodem do dumy. Biorąc pod uwagę, że popieram projekt 52 książek, zrealizować mi się go nie udało. Na swoje usprawiedliwienie mam to, iż zaczęłam obcować z tym tematem dopiero późną wiosną. Mimo wszystko zeszły rok był dla mnie bardzo owocny i pełen nowych doświadczeń. Pełniąc funkcję recenzenta przy współpracy z Fatamorganą -unią pasjonatów sztuk udało mi się nawiązać kontakt z autorami współczesnej literatury i poezji. Dzięki temu moja domowa biblioteczka bardzo zyskała. Wzbogaciły ją nowe pozycje z dedykacjami i autografami od samych autorów. Mam nadzieję, że w tym roku takich skarbów będzie przybywać.

Moje skarby:
"Saga Sigrun" Elżbieta Cherezińska 
"Zapach malin" i "Era kobiet" Marika Krajniewska
"Blomba" Er-ka
"Pozbierać perły" Jan Gawarecki
"Garderoba" Małgorzata Krupińska-Cyprysiak
"Karczowiska" Anna Peplińska

Najbardziej cenię twórczość Elżbiety Cherezińskiej (Północna droga -„Ja jestem Halderd”) i Mariki Krajniewskiej („Zapach malin”) Te autorki potrafią inspirować. W najbliższym czasie ponownie o nich usłyszycie. Wiąże się z tym NIESPODZIANKA, którą dla Was szykuję.

Na dniach ukaże się moja recenzja „Łowców wielorybów” Edyty Szałek. Książka ta, czytana w ostatnich dniach 2010 roku sprawiła, że były one pełne głębokich rozmyślań i mocnych postanowień.
Następnie przedstawię zalety czytania książek motywujących. Z jednej z nich dowiecie się jak zostać pisarzem. Bo czyż nie korci Was, obcując z twórczością innych, by samemu stworzyć dzieło? „Będę pisarzem” pomaga postawić w tym kierunku pierwsze kroki.

W kolejce do recenzji czekają:

„Za zakrętem” Mariki Krajniewskiej
„Saga Sigrun” (pierwsze cześć Północnej Drogi) Elżbiety Cherezińskiej
„Za niebieskimi drzwiami” Marcina Szczygielskiego

Dziękuję wszystkim za poczytanie i odwiedziny na mojej stronie. Mam nadzieję, że na tym blogowisku nie zabraknie przyjaznych ludzi podzielających tę książkową pasję. Otwartych i chętnych do dzielenia się swym słowem pisanym. Czego sobie i Wam serdecznie życzę. 


5 komentarzy:

Kaś pisze...

też uwielbiam pania Marikę! zakochałam się w jej pisaniu po "Zapachu malin", a teraz poluję na jej kolejne książki:)

Joanna Markowska pisze...

Kaś, rozumiem Cię całkowicie :)
obecnie czytam najnowszą powieść "Za zakrętem"
poluje na "Papierowego motyla", lecz trudno go złapać ;)

Tajemnica33 pisze...

w takim razie czekam na recenzje :)

Anonimowy pisze...

Asiu, moja rada. Nie traktuj czytania książek statystycznie. Cóz znaczą cyfry, wobec pasji czytania, pisania, ujmowania uczuć w strofy???
To co robisz jest piękne, wartościowe.
Tulę do serca. Czekam na dużooooo.......
Teresa

Joanna Markowska pisze...

Wasze czekanie jest motywujące. Codzienne prace w końcu dają jakiś efekt. Mam nadzieję, że będzie on wartościowy i warty uwagi.
No i ta NIESPODZIANKA! Na nią też czekacie? ;)

Teresko masz rację. Cóż znaczą cyfry? Liczą się uczucia, myśli, słowa. Lecz nie zabrakło mi odwagi, by przyznać, iż moje ambicje sięgają wyżej. A statystyki mówią same za siebie i są widoczne. ;)) Tulę i dziękuję :*