środa, 6 kwietnia 2011

"Dziewczyńskie bajki na dobranoc"


„Dziewczyńskie bajki na dobranoc” to antologia klasycznych baśni, przedstawionych w zupełnie innym wymiarze. Lektura tego zbioru zachęca do przypomnienia sobie historii stworzonych przez braci Grimm, Charlesa Perraulta czy Hansa Christiana Andersena. Osiemnaście pisarek zmierzyło się z symboliką znanych z dzieciństwa opowieści, by przedstawić je w zupełnie innym świetle. Wśród autorek można znaleźć między innymi Edytę Szałek, Joannę M. Chmielewską, Beatę Rudzińską, Wiolettę Sobieraj i Zofię Soliłło.
Osadzenie bohaterek w ryzach nowoczesnego świata sprawiło, że pozytywne bajeczki stały się wręcz anty-bajkami. Autorkom udało się pokazać różnicę między dziecięcym a dorosłym postrzeganiem rzeczywistości. Kontrast bywa ostry i bezwzględny. Tak więc podczas czytania nie upajamy się jedynie piękną i pozytywną fabułą. Wręcz przeciwnie, przełykamy dławiący smutkiem żal i rozczarowanie. Musimy pogodzić się z rozstaniami bez powrotów, anoreksją i bezpłodnością. Mimo to w opowiadaniach nie brakuje magii ani humoru. Różnorodność spostrzeżeń pisarek i ich wielopoziomowa wyobraźnia owocuje książką ciekawą, nieprostolinijną. Zaskakujące momenty skłaniają do refleksji.
Książka powstała z myślą o kobietach i dla kobiet. Poznajemy drugie oblicze Kopciuszka, Śpiącej Królewny, jak również Dziewczynki z zapałkami i Brzydkiego Kaczątka. Czytając, rozmyślamy o kobiecych rolach życiowych, o ramach, w których są osadzone. Nie ma w nich miejsca na ckliwość i rozczulanie. Przy tak silnym pędzie ku nowoczesności marzenia są potrzebne tak samo jak bajanie. Dodają sił, a odrobina naiwności wskrzesza wiarę w to, że będzie lepiej.

Należy wspomnieć, że książce towarzyszą obrazy, które w tajemniczy sposób wydobywają esencję z każdej baśni. Wyczarowane zostały przez Ewę Aksienionek, autorkę pierwszego z opowiadań. Na pierwszy rzut oka już sama okładka zaskakuje. Przedstawia Czerwonego Kapturka leżącego na sianie z pistoletem w ręce. To takie dziewczęce zobrazowanie dojrzałości, gdzie niewinność skryła się pod kapeluszem, a świadomość kobiecości ubrana jest w halkę.


Zachęcam do wzbogacenia domowej biblioteczki dziewczyńskimi bajkami. Jak tytuł wskazuje, najlepiej delektować się nimi na dobranoc. Ale róbcie to z pełną świadomością nieprzewidzianych skutków. Gdyż nie wiadomo, co można z niej wyśnić na jawie. Ta książka naprawdę zaskakuje.



Tytuł: Dziewczyńskie bajki na dobranoc
Autor: praca zbiorowa
Wydawnictwo: Amea , Listopad 2008
ISBN: 978-83-924658-5-0
Liczba stron: 200
Wymiary: 125 x 195 mm
Kategorie: proza polska > powieść 
 

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Asiu, bardzo profesjonalna recenzja. Tak trzymać!
Teresa

Joanna Markowska pisze...

Wow! Teresko, powaliło mnie z nóg. Dziękuję. Twoja opinia jest dla mnie bardzo ważna. :*